niedziela, 10 lutego 2008

Przyczajony Tygrys wystawa fotografii Anety Nowickiej

Aneta Nowicka

 Fotografie z wystawy Przyczajony Tygrys pochodzą wyprawy Anety Nowickiej z Jastrzębia Zroju do Chin.
Szanghaj, Pekin oraz prowincja Fujian w południowo- wschodnich Chinach (1600 km od Pekinu) zgrupowane są w kilku fotograficznych  tematach:

GALERIA Da Vinci
Jastrzębie Zdrój ul. Witczaka 3A, tel. 0324761361
Przyczajony Tygrys  wystawa fotografii Anety Nowickiej
Wystawa czynna od 4 do 29 lutego 2008 r.

{rdaddphp file=php/google.php}

Ulica dzieci
Wiele dzieci z uboższych rodzin w Chinach ogóle się nie uczy. Szkoły są płatne.
Są werbowane są przez dalekich wujków z miasta i zostają tam zmuszane do żebrania. Są bardzo dobrze przeszkolone. Niektóre dzieci po przekroczeniu wieku,
w którym są zdatne do żebrania, zostają oddawane rodzicom i wracają na wieś. Oczywiście te, które mają dokąd.

Fujian
Prowincja Fujian leży nad samym morzem w południowo- wschodniej części Chin. Według nieoficjalnych danych w prowincji Fujian istnieje największy odsetek emigrantów. Aby wyjechać, najpierw trzeba zapłacić sowicie przewoźnikowi.
Potem płaci się łapówkę urzędnikom. Wtedy jest nadzieja, że statek nie zostanie skontrolowany. Ucieka się najczęściej przez morze do Japonii, USA.
Gdy zawiedzie nieoficjalna droga morska, można wyjechać do przyjaznej dla Chin Rosji.

Pekin i Szanghaj
Duże miasta jak Pekin, czy Szanghaj mają być wizytówką komunistycznych,
ale i prężnie rozwijających się gospodarczo, otwartych na wymianę handlową Chin.
Główne trasy turystyczne są czyste, wokoło piętrzą się nowoczesne biurowce,
a na starym mieście wciąż można oglądać zabytki z czasów dynastii Ming. Ale nawet w centrum miasta, pośród strzelistych biurowców i budowlanych inwestycji stoją jeszcze rzędy niskich, tradycyjnych osiedli, prawie slumsów. Przeciętni Chińczycy, żeby utrzymać się przy życiu, wprost na ulicy- gotują, prasują, strzygą, przewożą rikszami. Niektórzy przyjeżdżają do wielkich miast za pracą. Po pracy zostają na ulicach, śpią na ulicach, w miejscu pracy.
Władza chce wysiedlić ludzi z centrów, wyburzyć osiedla, a na ich miejsce postawić nowe biura. Ceny nieruchomości rosną, a na plecach czuje się oddech służby Mao.
Uderzają kontrasty: biedni ludzie na tle nowoczesnych plakatów reklamowych.
W małych miasteczkach ulice nocą są nieoświetlone, część dróg jest ubita z ziemi. Tam władza nie inwestuje.

Niebo nad Chinami.
Niebo nad Chinami jest zaścielane nowymi wieżowcami. Nowymi budynkami, biurowcami wielkich korporacji. Horyzont powoli zaściela się coraz to nowymi pudełkami ze szkła i stali. Komunizm nie przeszkadza wkraczać drapieżnemu kapitalizmowi. Wieżowce budowane są często z pominięciem zasad bezpieczeństwa. Ludzie pracujący na budowach często nie mają ubezpieczeń,
nie mają umów o pracę, w razie wypadku sami muszą pokryć horrendalne rachunki za pobyt w szpitalu. Szpital w Pekinie jest pełen pacjentów, tu jest praca, tu są zamożniejsi ludzie. W szpitalu na prowincji były tylko 3 osoby. Z konieczności. Przywieziono je po wypadku. W Chinach często rodzi i umiera się w domu.
Tylko nielicznym udaje się spojrzeć poza linię horyzontu. Tylko nieliczni dają
sobie szansę na inną perspektywę. Inne niebo.


Aneta Nowicka absolwentka Szkoły Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego.
Naukę kontynuowała na Uniwersytecie Wiedeńskim (studiowała publicystykę
oraz wiedzę o mediach, teatrze i filmie), studiowała także w Laboratorium Reportażu na UW (fotoreportaż u Tadeusza Rolke).
Pracowała jako kierownik produkcji filmów dokumentalnych i sztuk teatralnych,
a także jako koordynator na festiwalu muzyczno-teatralnym w Wiedniu.
Obecnie przebywa w Angli.

O sobie: Mój styl definiują reportaże i portrety.
Jestem zafascynowana eksplorowaniem społecznego tła fotografowanych obiektów.
Podróżowałam poza głównymi szlakami w Chinach i Ameryce Południowej robiąc reportaże.Moje fotografie zostały opublikowane w katalogu Powtórzenie towarzyszącemu projektowi Artura Żmijewskiego, przygotowywanemu na Biennale
w Wenecji 2005. Zdjęcia zostały opublikowane w szeregu europejskich gazet, włączając Newsweek. Publikowałam prace w Polsce, Szwecji i Anglii.
W moich prywatnych projektach skupiam się na surrealnych warstwach tworzonych scen. Inspirują mnie filmy i obrazy od Sandro Botticelli, Caravaggio na Salvadorze Dalim kończąc. Nie lubię łatwych rozwiązań. Lubię wyzwania.

Aneta Nowicka
kontakt:
www.foto.perspektiva.pl
nowicka@perspektiva.pl
tel. 501229798
 

0 komentarze:

Prześlij komentarz